Szybkie szaleństwo na białym…

kasina-ski-19

Jest zimowo, więc szaleństwo na białym puchowym wzgórzu jest w sam raz. Jest nas czworo, przyjaciele ze studiów, mieszkamy w Krakowie, a każdy ma inny pomysł na weekend. Pomysły łączy jedno – chcemy się poruszać. W zdrowym ciele zdrowy duch! Dziś padło na narty! Tak tylko gdzie?

Jeden nie chce do Zakopca, bo zginiemy w korku i z weekendowych nart będzie tyle co siedzenie w samochodzie, a narty zobaczymy na dachu auta. Drugi nie chce daleko, bo szkoda czasu na dojazdy, a skoro już mamy weekend to trzeba go wykorzystać maksymalnie. Trzecia nie ma zdania bo na nartach była dwa razy w życiu, więc nie ma rozeznania i jest jej wszystko jedno, ale chętnie pojedzie 🙂  Można pomyśleć “gorzej niż z dziećmi”, a przecież jesteśmy dorośli:-D. Biorę więc na swoje  barki organizację wyjazdu, mając z tyłu głowy potrzeby i chęci wszystkich współtowarzyszy. Kopię w sieci, przeliczam kilometry, sprawdzam warunki, powoli siwieje i mam wrażenie, że pomysł ruchliwego szaleństwa na nartach się oddala… Bo przecież tam już byli, tamten stok za stromy, tam za daleko, ten za wąski, tam nie ma knajpy… Nie, nie nigdy w życiu!

kasina-ski-2

Szukajcie a znajdziecie mawiają! I bach jest KASINA ski! Kto by pomyślał? Szuka się daleko a tu proszę prawie na własnym podwórku bo tylko godzinę jazdy z Krakowa. Kasina Wielka, przyjemna miejscowość z wielkimi możliwościami. Do tej pory obijało się nam o uszy, że to mała ojczyzna Justyny Kowalczyk, a tu proszę, jakie zaskoczenie. Wchodzę więc na stronę stoku i czuję się jak w domu. Co chcę wiedzieć czarno na białym napisane i pokazane. Temperatura – jest, pokrywa śniegu – jest, kamery – podgląd jest. Wiemy, co i jak. Decyzja na tak! Ruszamy!

kasina-ski-02

Jak w książce napisane po godzinie jesteśmy na miejscu. Od razu rozwiewają się wszelkie obawy, bo wita nas obszerny parking tuż pod stacją, super nie trzeba się nachodzić! Zaczyna się przyjemnie, a potem jest już tylko lepiej. Powód? Wszystko jest pod nosem, wszędzie blisko. Mamy karczmę z widokiem na stok, wypożyczalnia sprzętu tuż obok. Stok dla naszej ekipy idealny wręcz, ponieważ każdy znajdzie coś dla siebie. Trasy dla każdego stopnia zaawansowania: niebieska, czerwona, nieźle! Jest i zielona dla żółtodziobów, początkujących, jeżdżących inaczej 😉 Ha! Ale się nam trafiło! Mój pomysł,  moje wykonanie, ekipa chwali, oj coś czuje w kościach, że nie jesteśmy tu pierwszy i ostatni raz!

kasina-ski-13

Kolejne miłe zaskoczenie? Kolej linowa z sześcioosobową kanapą! Wow! Nowocześnie i jakże wygodnie, takie rarytasy były do naszej dyspozycji dopiero na stokach w okolicach Zakopanego.

A żeby niespodzianek i zaskoczeń było mało, okazuje się, że stok jest ratrakowany w ciągu dnia! Ktoś zapyta po co to komu potrzebne? Ach, no rzecz jasna, dzięki temu można jeździć od 8 do 22 na świetnie przygotowanym.stoku, a nie ma nic lepszego, jak piękny, biały sztruks dla narciarza.

Stok się ratrakuje, a my mamy czas na posiłek, zjeżdżamy do Karczmy. Widok piękny bo na cały stok, a i żołądki wychodzą zadowolone i pełne. Ciepła zupa, dania obiadowe i ciaaaasto. Niebo w gębie! Pyszna kawa to tylko kolejny miły dodatek, no i oczywiście grzaniec na rozgrzanie nie tylko atmosfery 🙂

kasina_mapa

Czas na fundusze… Przyziemnie i bez zbędnych niemiłych zaskoczeń. O ile na dojazd się składamy, to sama jazda po stoku finansowo też jest przyjemna. Karnet całodzienny to tylko 80 zł, a wyjeździć można się za wsze czasy. Jeśli nie planujesz tu całego dnia to koszt karnetu czasowego, też jest przyjemny dla portfela studenckiego, bo za 50 zł jeździmy 4 godziny. Po sezonie zapowiadają się duże promocje. Możliwości jest sporo. Jeśli wybierzecie się na weekend to warto skorzystać z darmowego karnetu na stok w programie FreeSKI.

Podsumowując… Tak, tak i jeszcze raz tak! Przyjeżdżamy jeszcze raz, a dzisiejszy wyjazd zaliczamy do wyjątkowo udanych i smacznych jednocześnie!