Śmieciowego biznesu ciąg dalszy

krakow

Zapewne wszyscy słyszeli o śmieciach sprowadzanych zza granicy na teren Polski i wysypywanych „gdzie popadnie” dla wielkich pieniędzy. Takie śmieci są zwykle szybko podpalane, przy okazji zatruwając powietrze okolicznym mieszkańcom. Logicznie myśląc, taki czyn powinien podlegać pod paragraf o zagrożeniu w katastrofie lądowej – czyli próba uśmiercenia wielu mieszkańców – jeśli nie od razu, to zapewne na przestrzeni kilku lat. Niestety. W polskim prawie nie ma tak łatwo. Śmieciarze jeżdżą i zatruwają środowisko, a policja nic nie robi. Nie do końca. W tym wypadku policjanci Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Powiatowej Policji w Krakowie pojechali za takimi „śmieciarkami” w postaci wielkich ciągników siodłowych z krytymi naczepami, przewożących kwas mrówkowy 85% z jednej z podkrakowskich firm. Kwas jechał na Śląsk. Gdy dojechał do Gliwic, kierowcy chcieli po prostu opróżnić swoje auta, nie przejmując się już i tak zatrutym śląskim terenem. Zostali zatrzymani i za ten czyn grozi im nawet do 5 lat więzienia. Wspaniała akcja policji – to prawda. Pozostaje jednak pewien niesmak. Teraz się udało. „Płotki” siedzą. A co będzie następnym razem?

Zdjęcie: https://naszpradnik.pl/