Skradziona honda szybko wróciła do właściciela

krakow

Kradzież samochodu z ulicy jest nazywany przez wielu rozbojem. Jest on często traktowany jak włamanie do domu nawet w obecności jego mieszkańców. Dlaczego? Ponieważ często samochód jest jedynym środkiem lokomocji dla jego właściciela. Utrata auta może spowodować dużą traumę. I nie chodzi tu o stratę pieniędzy, ale przede wszystkim o stratę tego jedynego środka lokomocji. I to często nieodwracalnie. Ta sprawa pokazuje, że nie zawsze tak jest. Pewien człowiek, któremu ukradziono hondę accord, nawet tego nie zauważył do czasu, kiedy policjanci zwrócili mu samochód. Jak to się stało? Otóż otrzymali oni wiadomość o kradzieży auta z parkingu w Płaszowie. Następnie, w ręce policji wpadło dwóch złodziei. Jeden z nich, 37 – latek nie był niewiniątkiem. Już wcześniej był karany za tego typu przestępstwa. Do tego, był on jeszcze poszukiwany, ponieważ nie zgłosił się do więzienia, aby odbyć 6 miesięczną karę izolacji od społeczeństwa. Wraz z nimi, „wpadł” również samochód honda accord. Policjanci znaleźli go kilka ulic dalej ze zmienionymi tablicami rejestracyjnymi. Wtedy to, prawowity właściciel hondy został poinformowany o jej odnalezieniu i poproszony o odebranie swojej własności. Złodziejaszki przyznali się do kradzieży. Młodszy – 34 – latek dostał dozór policyjny, natomiast starszy trafił oczywiście za kratki. Obu grozi wyrok nawet 10 lat pozbawienia wolności.

Zdjęcie: https://naszpradnik.pl/