Roztargniona złodziejka

PHOTO KRZYSZTOF KALINOWSKI
LOVEKRAKOW.PL
KRAKOW
POLICJA
2016-01-29

Pewna mieszkanka Krakowa dokonywała kradzieży w galeriach krakowskich. Ubierała na siebie odzież z metkami, pozostawiając starą na miejscu. W jednej galerii zapomniała się i zostawiła stare okrycie z dokumentami w kieszeni oraz… telefonem. Roztargniona złodziejka nie zorientowała się i została szybko zidentyfikowana. Kradzieże w galeriach mają się dobrze. Klienci „zapominają” zapłacić” i wychodzą w nową odzieżą ze sklepu nie zwracając uwagi na zabezpieczenia. Wycinają je po prostu, starając się jak najmniej uszkodzić odzież. Klientka, która zostawiła dowód osobisty, wyniosła odzież o wartości 900 złotych. „Klientka” zostawiła także swój telefon komórkowy. Rzeczywiście, dziwne poczucie humoru miała ta kobieta. Choć z drugiej strony, wcale nie o żarty chyba chodziło, a zwykłe roztargnienie. Nie jest to już „mała szkodliwość czynu” i grozi jej za to wyrok nawet do 8 lat więzienia. Kilka godzin wystarczyło krakowskim policjantom, aby zatrzymać złodziejkę, która już przymierzała się do kradzieży żywności w innym sklepie, na kwotę 600 złotych. Nie warto kraść – w końcu popełni się jakiś błąd.

Zdjęcie: www.lovekrakow.pl