Krakowskie urzędniczki zostały aresztowane

krakow

Sprawa dotyczy dwóch urzędniczek oraz jednej pośredniczki nieruchomości, które to za przyjmowane korzyści majątkowe, załatwiały lokale dla znajomych tzw. „królika”, w atrakcyjnych miejscach Krakowa. Przyglądając się sprawie bliżej, odczuwa się niesmak. I to, nie ze względu na popełnione przestępstwo, ale na jego rezultaty. Jednak prawo jest prawem i jeśli ktoś dostał za załatwienie sprawy w urzędzie perfumy, to powinien ponieść tego konsekwencje. Tylko dlaczego ten niesmak pozostaje? W tej sprawie, winę ponoszą: Bernadetta S.,pełniąca funkcje kierownicze w Zarządzie Budynków Komunalnych w Krakowie, urzędniczka Katarzyna I., dyrektor wydziału mieszkalnictwa w Urzędzie Miasta, a także pośredniczka Magdalena Z. Wszystkie trzy panie spędzą w areszcie najbliższy czas. Mogą oczywiście się odwołać i np. poprosić o zastosowanie zamiast aresztu np. poręczenia majątkowego. Chodzi o lata 2015 – 2017. Wtedy to panie uzyskały z nielegalnego źródła (czyli bez podatku), w/w perfumy oraz kilkadziesiąt tysięcy złotych łapówek. Grozi im do 10 lat więzienia.

Zdjęcie: www.lovekrakow.pl/