Kolejny pijak wyeliminowany

krakow

Oczywiście chodzi o obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy. Wczoraj, około godziny wpół do dziesiątej wieczór, kierowca jadący ulicą Wielicką, zauważył Citroena jadącego zygzakiem. Dojechali tak do świateł i zatrzymali się na czerwonym. Wtedy kierowca obserwujący citroena, wysiadł ze swego auta, podszedł szybkim krokiem do jadącego wcześniej zygzakiem samochodu, otworzył jego drzwi, po czym szybkim ruchem wyciągnął kluczyki ze stacyjki. Na miejsce została wezwana policja. Pijak za kierownicą, to 53 – letni kierujący, mający ponad półtora promila alkoholu w wydychanym powietrzu oraz mający wszystko i wszystkich tam, gdzie „słońce nie dochodzi”. Jeśli ktoś wsiada za kierownicę po alkoholu, to tym samym udowadnia, że wszyscy inny uczestnicy dróg mało go obchodzą. On „musi” jechać. A reszta? Niech uważa i schodzi mu z drogi! To wyjątkowo egoistyczne podejście. Pijak za kierownicą może dostać jedynie 2 lata więzienia, jednak nie karze się w naszym kraju za czyny nie popełnione. Co z tego, że był pijany? Co z tego, że mógł kogoś zabić? Ale nie zabił. I dlatego nie grozi mu więcej, jak 2 lata pozbawienia wolności zgodnie z art. 178a§1KK – czyli odpowie za prowadzenie pojazdu „pod wpływem”.

Zdjęcie: https://naszpradnik.pl/