Kacze bufety nad Zalewem Nowohuckim

krakow

Kiedyś śpiewano: „Gdzieś nad Dłubnią małą rzeczką, sympatyczne jest miasteczko, obok Kraków, gród prastary niczym świat. Już się chyba domyślacie, Nowa Huta – przecież znacie! miejsce waszych trosk codziennych, waszych spraw….”. To pierwsze wersy piosenki o Nowej Hucie i Zalewie Nowohuckim. Nie będziemy przytaczać całego tekstu, ponieważ nie ma na to miejsca. Jednak możecie nam wierzyć, iż Nowohucki Zalew jest bardzo ważnym miejscem dla wszystkich mieszkańców Nowej Huty. To bardzo urokliwe miejsce, a przynajmniej mogłoby takie być, gdyby nie „nowohuccy dowcipnisie”. Co raz się słyszy, iż coś tam podpalili, coś tam zniszczyli, kogoś napadli nad zalewem, postraszyli kaczki, rzucali kamieniami w łabędzie, itp., itd. Ale mieszkańcy się nie poddają. Wciąż organizują coś nowego, budują, pomagają sobie jak mogą. Obecnie nad Zalewem Nowohuckim stanęły dwa „kacze bufety”. Wielu ludzi przychodzi nad zalew, aby dokarmiać ptactwo wodne. Niestety – białe pieczywo kaczkom nie służy. Dlatego wymyślono specjalne kaczkomaty, które będą wydawały jedzenie dla kaczek sześć razy na godzinę w okresie jesienno-zimowym, pomiędzy 8 – 19. Chodzi o to, aby kaczek nie przekarmiać. Karma posiada odpowiednie właściwości pokarmowe dla tego typu ptactwa. Piotr Kempf, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej ma nadzieję, że mieszkańcy nie pozwolą kaczkom głodować w zimie. Prosi również, aby karmy nie wrzucać do wody, tylko rozsypywać na trawie.

Zdjęcie: https://news.krakow.pl/