A w Krakowie żywa szopka

krakow

Tegoroczne święta w Krakowie są wyjątkowe. Wyjątkowe, ponieważ pogoda nie jest świąteczna. Choć Kraków nie zapomniał o dekoracji miasta, jednak te wszystkie światełka i bombki jakoś tak znikają w świecącym mocno słońcu. Jednak, wystarczy podejść pod bazylikę franciszkanów, aby zrozumieć, że ta wiosenna, gorąca aura na zewnątrz, to jednak grudzień. I to te dni najważniejsze w grudniu – czyli wigilia, Boże Narodzenie i dzień św. Szczepana. Pomimo ciepłej pogody, panuje tam niesamowity nastrój. Szopka jaką prezentują franciszkanie – jest jak najbardziej żywa. Usytuowano ją obok kościoła, aby większość ludzi mogła ją zobaczyć. Jeśli ktoś nie chce wejść do kościoła, zawsze może pooglądać szopkę z tzw. „marszu”. Nie jest to jednak nic nowego. Już od ćwierć wieku przy ul. Franciszkańskiej 4 powstaje żywa szopka. Najwięcej emocji dostarczają żywe zwierzęta. Są oczywiście baranki i osiołki. Warto zajrzeć do franciszkanów oraz zatrzymać się na chwilę, aby pokontemplować wyjątkową atmosferę.

Zdjęcie: www.lovekrakow.pl